W poniedziałek 28 kwietnia do Kolombo przyleciał prezydent Iranu Mahmoud Ahmadinejad z wizytą oficjalną, która zbliży oba kraje. Poza stolicą prezydent odwiedzi także kilka miejsc, gdzie planowane są inwestycje z pomocą jego kraju.
Jak twierdza zachodni obserwatorzy, jest to kolejny krok w zbliżaniu się Sri Lanki do krajów, które na Zachodzie nie cieszą się zaufaniem, co może spowodować dalsze ograniczanie pomocy amerykańskiej i europejskiej dla tego kraju. Zachód ma poważne zastrzeżenia do polityki prezydenta Rajapaksy i nieprzestrzegania praw człowieka na Sri Lance.
- W Azji nie ma zwyczaju pouczania sąsiadów ani przyjaciół – stwierdza lankański minister spraw zagranicznych, Palitha Kohona. – Ta praktyka publicznego wytykania, tak popularna na Zachodzie, u nas jest nie do zaakceptowania. Prezydent Rajapaksa w ciągu ostatniego półtora roku dwukrotnie był w Chinach, odwiedzał także Indie i Pakistan, a w listopadzie był w Teheranie.
Podczas tej ostatniej podróży uzyskał przyrzeczenie kredytów i dotacji wartości prawie 2 mld dolarów na różne projekty infrastrukturalne na Sri Lance, w tym na budowę pierwszej rafinerii ropy na wyspie, hydroelektrowni i systemów irygacyjnych. Obecna wizyta prezydenta Iranu może przynieść kolejne przyrzeczenia pomocy. Chiny przeznaczyły miliard dolarów na budowę wielkiego portu na południu wyspy, w rejonie skąd pochodzi prezydent Rajapaksa. Jest tam także planowane nowe międzynarodowe lotnisko.
Równolegle zbliżaniem się Kolombo do autorytarnych krajów azjatyckich nasila się krytyka władz Sri Lanki przez kraje zachodnie, dotychczas udzielających wyspie największej pomocy po tragicznym tsunami z 2004 roku, które pochłonęło 30 tysięcy ofiar.
Departament Stanu USA w marcu br. wydał oświadczenie oskarżające siły rządowe i sprzymierzonych z nimi partyzantów z frakcji Karuna o stosowanie „tortur, porwań, brania zakładników i bezkarnych wymuszeń”. Delegacja Unii Europejskiej przebywająca w tym roku na wyspie stwierdziła, że ma bardzo poważne zastrzeżenia do łamania prawa człowieka na Sri Lance i ostrzegła, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to zagrożony będzie status lankańskiego exportu, który w krajach UE nie jest obłożony podatkiem.
W 2006 roku export Sri Lanki do krajów Unii wyniósł ponad miliard euro, a do USA - 2 mld dolarów. Rząd Sri Lanki lokuje na międzynarodowych rynkach swoje obligacje, co także wymaga dobrych stosunków z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym.
Minister spraw zagranicznych Palitha Kohona twierdzi jednak, że ograniczenie stosunków z Zachodem nie jest politycznym celem Sri Lanki. - Zależy nam na utrzymywaniu dobrych stosunków ze wszystkimi krajami - podkreśla minister.
do góry
Napisz komentarz
Posts: 39060
Reply #39023 on : Sun September 05, 2010, 14:22:48
Posts: 39060
Reply #39022 on : Sun September 05, 2010, 14:17:26
Posts: 39060
Reply #39021 on : Sun September 05, 2010, 14:17:08
Posts: 39060
Reply #39020 on : Sun September 05, 2010, 14:16:55