![]() |
|
![]() |
Sigirija. Dwustumetrowa skała, pod którą i na której w piątym wieku naszej ery lankijski król Kassiapa wybudował pałac i ogrody do dziś imponujące rozmachem i sztuka inżynieryjną. Z dołu wydają się dnie do pokonania, w istocie nie tak wyczerpujące, choć wejście po tysiącu kamiennych i żeliwnych stopni wymagają wysiłku. Już w połowie drogi wspaniała nagroda - skalne freski przedstawiające kobiety z piersiami jak po silikonie, rzeczywiście niezwykłe.Dalej gniazda szerszeni, nie zabytek, więc nie wiem po co utrzymywane na skale, bo ataki rozeźlonych owadów na turystów są częste a skutki groźne: pokąsania i potłuczenia podczas panicznej ucieczki.
![]() |
Jest klatka z siatki, ale mało kto wie gdzie (na platformie przy łapach lwa). Najlepiej iśc po chodach na góre szybko i cicho bo widok ze szczytu wynagradza wszystkie trudy: panorama na 20 km dookoła, dżungla, Budda, jeziora...
Polecam „mostek Titanica" na południowym skłonie, wieje tu zawsze, można unieść ręce i polecieć, niezapomniane przeżycie i fotka.
Z wielu stron o Sigiriji polecam piękną galerię jej fotografii i kilka gazetowych artykułów na temat Skały Lwa, choć denerwująco prymitywnie zestawionych: http://sigiriya.org/
do góry



