![]() |
Kolombo. Stolica, ponad dwumilionowe miasto, w praktyce nie do uniknięcia, więc warto wiedzieć, co warto zobaczyć. Muzea, parki, świątynie hinduistyczne i buddyjskie - to oczywistość. Polecam ponadto to, co mnie zauroczyło.
![]() |
Fort - dzielnica XIX wieczna - tak, chociaż środki ostrożności stosowane z powodu zamachów i ochrony prezydenta i urządzeń portowych bardzo uprzykrzają tę wizytę. Na pewno warto zagłebić się w Pettah dzielnice obok Fortu, labirynt uliczek obstawionych kramami ze wszystkim, tanio i tandetnie, do tego sprzedawcy rzadko mówią po angielsku, ale ceny najniższe i frajda fotografowania największa. Polecam.
Kochałem też spacerować po Slave Island, na zapleczu hotelu Taj Samudra, gdzie mieszkałem, bo tam tez były setki sklepików, knajpek, uliczek i zaułków. W dzień bezpiecznie, nocą trochę mniej, ale nigdy nic mi się nie stało. Miałem tam krawca, fryzjera, pocztę, restaurację z jarskim obiadem za dolara i zaułki, gdzie można było popatrzeć na życie toczone na podwórkach.
![]() |
Koniecznie trzeba przejść się po Galle Face Green - nabrzeżu nadmorskim przed hotelem Taj Samudra, gdzie niestety trawnik jest ogrodzony od kilku lat, trwa jego renowacja, ale naprawdę chodzi o to, by ludzie nie zalegali w miejscu, skąd za blisko do siedziby brata prezydenta, sekretarza obrony. A o zmierzchu można wypić piwo w ogrodzie Hotelu Galle Face Green, najpiękniejszego w Kolombo, z widokiem na morze, który na zawsze pozostanie w pamięci, i bryzą morską sprawiającą, że wypite tu piwa skutkują podwójnie, co znajduje odzwierciedlenie także w ich cenie. Ale naprawdę warto.
Ta strona zawiera nieco więcej podstawowych informacji o Kolombo, ale jak zawsze sa też setki innych:
http://www.tourism-srilanka.com/cities/colombo.html
do góry



