Od trzech dni mieszkam już w Mount Lavinia, na Wedikanda Rd. BaÅ‚em siÄ™ okropnie, życie okazaÅ‚o siÄ™ Å‚askawsze: przede wszystkim szum morza, który sÅ‚yszÄ™ także, gdy to piszÄ™. Dalej upaÅ‚ dajÄ…cy siÄ™ wytrzymać pod warunkiem, że otwarte sÄ… drzwi na ogród i wejÅ›ciowe oraz oczywiÅ›cie wszystkie okna. Jak jedzie pociÄ…g (tuż za murem ogrodu), to jest nawet caÅ‚kiem miÅ‚y przeciÄ…g, a i tak nic robić nie można, bo nic nie sÅ‚ychać w tym huku. Moskity: tnÄ…, wiÄ™c chodzÄ™ po domu w T-shircie i sarongu, którego jeszcze prawidÅ‚owo nie zawiÄ…zujÄ™, ale nawet źle zawiÄ…zany w pasie kryje nogi prawie ze stopami, wiÄ™c jestem mniej pożarty przez te diabÅ‚y. W nocy Å›piÄ™ pod moskitierÄ…: po pierwszej obudziÅ‚em siÄ™ w towarzystwie chyba z szeÅ›ciu tych maÅ‚ych czarnych, które dawaÅ‚y siÄ™ rozgnieść dÅ‚oniÄ…, tak byÅ‚y opite mojÄ… krwiÄ…. RÄ™kÄ™ miaÅ‚em jak wampir. DziÅ› rano, po drugiej nocy byÅ‚y tylko trzy i to nieopite. Jak bÄ™dzie za kilka godzin?
Na Å›niadanie kawa i owoce: mango albo awokado, z limonkami jako saÅ‚atka. CiÄ…gle nie mam kuchenki, bo trzeba kupić także butlÄ™ gazowÄ… do niej, lodówka jest, kupiÅ‚em trzy talerze, cztery szklanki, trzy kubki i garnek. Obiad albo przyniesiony z Wok - to sieciowa restauracja z daniami lankaÅ„skimi, albo jak dziÅ› z PawÅ‚em, Chanu i Jurkiem w Lions Pub, gdzie za piwo i drugie danie wypadÅ‚o po 6 dolarów na gÅ‚owÄ™ (650 rupii). Potem poszliÅ›my na plażę, gdzie trafiÅ‚o siÄ™ wyciÄ…ganie sieci z morza - tÅ‚um wielki, rybek maÅ‚o, zamieszanie wspaniaÅ‚e. Å»e też nie wziÄ…Å‚em aparatu!
Jutro Kandy-Sigirija, dwudniowa wycieczka i to pewnie wszystko na dziesięć dni, bo w czwartek przylatujÄ… turyÅ›ci na odpoczynek przez round tour, wiÄ™c na wycieczki nie pojadÄ…, a potem kolejny round tour, czyli siedem dni po wyspie. Do tego czasu bÄ™dÄ™ zajmowaÅ‚ siÄ™ domem, ogrodem (dziÅ› uÅ‚ożyÅ‚em pierwszÄ… Å›cieżkÄ™ z cegieÅ‚, które sÄ… na stosie), gdzie trzeba zaprowadzić porzÄ…dek po paleniu konarów Å›ciÄ™tego drzewa, może jakieÅ› tÅ‚umaczenie, blog oczywiÅ›cie - jakoÅ› bÄ™dzie na pewno.
A! W firmie w czwartek, gdy już ostatecznie wyprowadziÅ‚em siÄ™ z hotelu, wywiozÅ‚em z niego wszystko, powiedzieli mi że mogÄ™ jeszcze tam mieszkać przez trzy tygodnie. OdmówiÅ‚em, ale to dużo mówi o stosunku do pracownika tutaj. ZresztÄ… - na caÅ‚ym Å›wiecie bywa podobnie, problem w tym, że tutaj chyba częściej niż gdzie indziej.
do góry