Piątek, 27 lipca 2007

Pisałem za rzadko, ale jednak...



Ministerstwo Prawdy

Dzis dowód jak dziala Ministerstwo Prawdy.

Dwa tygodnie temu wojsko zdobyło rejon miasta Thoppigala na wschodzie kraju, uwalniając go spod władzy Tamilskich Tygrysow. Rzad oglosil wielkie zwyciestwo i w tydzien pozniej zorganizowal manifestacje w Kolombo: defilada wojskowa, przelot mysliwcow, radosny, starannie dobrany tlum, przemawiajacy prezydent Rajapaksa. Lider opozycji, Ranil Wickermesinghe, okresil to historyczne zwyciestwo jako zajecia kawalka dzungli i oskarzyl rzad o tajemny pakt z LTTE, pozwalajacy Tygrysom na spokojne wycofanie 800 swoich bojownikow zanim teren zostal zdobyty.

Wczoraj odbyl sie w Kolombo wiec opozycji. Dzisiejsze gazety: rzadowa Daily News i opozycyjna, prywatna Daily Mirror przedstawily zupelnie odmienny obraz wydarzen czwartku 26 lipca. Daily News: na czolowce trzy zdjecia demonstrujacych ludzi, tytul: „SLFP przeprowadzila pierwsze ze 150 demonstracji". Tekst o wiecach i pochodach w calym kraju pod haslem „Jeden program dla wszystkich patriotow", lista miejscowosci gdzie odbyly sie manifestacje poparcia dla rzadu, protestujace przeciw niedocenianiu przez lidera opozycji (bez nazwiska) znaczenia zwyciestwa na wschodzie. O wiecu opozycji w Kolombo - ani slowa w calej gazecie.

Daily Mirror: takze na czolowce duze zdjecie demonstrujacych ludzi, tytul: "UNP, SLFP(M) wzywaja do obalenia rzadu". Obszerna informacja o demonstracji w Kolombo, przytoczone oskarzenia Wickremesinghe, ze parlament kontroluje tylko 25 procent budzetu, bo reszta jest w rekach „kwartetu Rajapaksa" (prezydent i trzech braci, ktorych wzial do rzadu), ze prezydent zostal wybrany nielegalnie, bo Tamilowie na polnocy i wschodzie nie glosowali, zastraszeni przez LTTE, z ktorym Rajapaksa zawarl tajne porozumienie i wreszcie, ze zamiast urzadzac tydzien wczesniej panstwowa fete za 600 mln rupii, mozna bylo kazdemu zolnierzowi, ktory bral udzial w walkach (15 000) wyplacic po 40 tysiecy rupii (400 dolarow).

Jest tez na pierwszej i czwartej stronie informacja o „protestach przeciw protestom" zorganizowanych przez partie SLFP, uczestniczke koalicji rzadzacej, o tym, ze te zgromadzenia, w ktorych „liczny udzial wzieli przedstawiciele kleru, regionalni liderzy polityczni i aktywisci organizacji spolecznych'(to juz oczywiscie cytat z gazety rzadowej) prowadzone byly przez ministrow rzadu prezydenta Rajapaksy.

Dwie gazety - dwie rzeczywistosci. A braci tylko o dwoch wiecej.

Turysci, ktorzy przylecieli wczoraj, blagali zebym nie ujawnial, ze moze byc jeszcze gorzej.

Mieli racje, ale kto to przeczyta?




do góry