W poniedziałek 28 kwietnia na dworcu autobusowym w Galgamuwa na północy Sri
Lanki znaleziona i rozbrojona została potężna bomba, podobna do tej, która w
zeszłym tygodniu zabiła w pobliżu Kolombo 26 osób. Bomba została umieszczona w
kartonowym pudełku i wyglądała jak prezent. Została rozbrojona na pół godziny
przed wybuchem. O podłożenie jej policja oskarża Tamilskich Tygrysów.
W sobotę 26 kwietnia partyzanci z separatystycznej organizacji Tygrysów-Wyzwolicieli Tamilskiego Ilamu (LTTE) zbombardowali z powietrza rządowe obiekty wojskowe na północnym wschodzie Sri Lanki - poinformowali przedstawiciele służb bezpieczeństwa kraju. Tamilscy separatyści użyli lekkiego samolotu Zlin-143 produkcji czeskiej, zrzucając z powietrza trzy bomby i ładunki wybuchowe na dwa obiekty w regionie Weli Oya, gdzie siły rządowe rozpoczęły nową ofensywę. Według przedstawicieli sił rządowych, co najmniej jeden żołnierz został ranny. Szkody materialne nie były duże, a atak miał głównie znaczenie symboliczne. Samolot zdołał niezauważony przedrzeć się przez nowe linie obrony przeciwlotniczej rozmieszczone przez wojsko na północy i wschodzie wyspy, gdzie koncentruje się działalność Tamilskich Tygrysów.
Na początku kwietnia w samobójczym zamachu bombowym na przedmieściach Kolombo zginął minister komunikacji i transportu drogowego Jeyaraj Fernandopulle, uważany za kandydata na stanowisko premiera. Zginęło też wówczas kilkanaście innych osób, a rannych zostało prawie 100. Trzy podobne wybuchy w lutym tego roku zabiły 34 osoby i raniły ponad 90, a wybuch bomby w styczniu zabił 28 osób.
W ostatnich dniach co najmniej 165 lankijskich żołnierzy
zginęło, a 20 uznano za zaginionych w ofensywie, która została odparta przez
separatystów z LTTE. Do zaciętych starć doszło na półwyspie Jaffna na północy
Sri Lanki. Były to najkrwawsze walki od półtora roku. Tamilskie Tygrysy
przyznały, że straciły 25 bojowników.
Lankijskie ministerstwo obrony podaje, że w tym roku zostało zabitych 3 124 partyzantów LTTE, a walkach zginęło 223 żołnierzy. Niezależna weryfikacja tych danych nie jest możliwa, dziennikarze nie są dopuszczani do rejonu walk na północy i wschodzie wyspy.
Trwają też zamachy terrorystyczne w różnych częściach kraju. W piątek po południu wybuch bomby w autobusie na dworcu w Piliyandala w pobliżu Kolombo spowodował w śmierć 26 osób, a około 40 zostało rannych. Wśród ofiar jest 10-letnie dziecko i mnich buddyjski. Bomba wyrwała dach autobusu w momencie, gdy ruszał on z dworca.
Na początku kwietnia w samobójczym zamachu bombowym na przedmieściach Kolombo zginął minister komunikacji i transportu drogowego Jeyaraj Fernandopulle, uważany za kandydata na stanowisko premiera. Zginęło też wówczas kilkanaście innych osób, a rannych zostało prawie 100. Trzy podobne wybuchy w lutym tego roku zabiły 34 osoby i raniły ponad 90, a wybuch bomby w styczniu zabił 28 osób.
do góry